
Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych dla Trzeciego Okręgu podtrzymał orzeczenie sądu niższej instancji, zezwalające platformie rynku prognoz Kalshi na dalsze oferowanie w New Jersey kontraktów powiązanych z wynikami zawodów sportowych na poziomie uniwersyteckim. Stan nalegał na zakazanie takich produktów, powołując się na własne przepisy, które ograniczają obstawianie zakładów na sporty uniwersyteckie i nakładają surowe zasady na bukmacherów. Sąd uznał jednak te argumenty za niewystarczające.
Dlaczego sąd apelacyjny stanął po stronie platformy
Logika prawna orzeczenia opiera się na klasyfikacji kontraktów Kalshi. Sąd uznał je za kontrakty futures i swapy – tj. instrumenty pochodne – a nie tradycyjne zakłady sportowe. Wynika z tego, że regulacja takich instrumentów leży w wyłącznej jurysdykcji federalnej Komisji Handlu Kontraktami Terminowymi na Towary (CFTC). Przepisy stanowe dotyczące tego, kto może przyjmować zakłady i w jakich konkursach biorą udział, są w tym przypadku „wyłącznie” na mocy prawa federalnego.
Sędzia David Porter, reprezentujący większość, podkreślił: „Rząd federalny reguluje rynek instrumentów pochodnych od ponad wieku. I przekazał tę regulację Komisji Handlu Kontraktami Towarowymi (CFTC), która specjalizuje się w swapach, w tym kontraktach terminowych”.
Decyzja została wydana przez trzyosobowy skład sędziowski, w którym było dwóch sędziów po stronie Kalshiego, a jeden zgłosił zdanie odrębne. Wszyscy trzej zostali mianowani przez prezydentów z ramienia Partii Republikańskiej.
„Alchemia” i „sztuczka zmiany kostiumu” – zdaniem sędziego, który wydał zdanie odrębne
Sędzia Jane Richards Roth nazwała działania Kalshi „alchemią” i „pokazowym trikiem”, mówiąc, że firma po prostu zmieniła nazwę zakładów sportowych na kontrakty terminowe, aby uwolnić się spod nadzoru państwa.
Na poparcie swojego stanowiska Roth przytoczyła konkretny przykład. Według niej, na platformie Kalshi, w związku z meczem NFL pomiędzy Carolina Panthers a Tampa Bay Buccaneers, dostępne były kontrakty praktycznie nieodróżnialne od produktów oferowanych przez licencjonowane internetowe serwisy bukmacherskie:
- zakład na zwycięzcę (moneyline),
- zakład na to, czy Tampa Bay wygra różnicą większą niż 2.5 punktu (różnica punktowa),
- zakład na łączną liczbę punktów obu drużyn wynoszącą 45 lub więcej (powyżej/poniżej),
- zakład na to, czy skrzydłowy Mike Evans zdobędzie przyłożenie (zakład dodatkowy na gracza).
Jak działa rynek predykcyjny i czym jest kontrakt na wydarzenie
Rynek predykcyjny to platforma, na której uczestnicy kupują i sprzedają kontrakty powiązane z wynikami rzeczywistych wydarzeń: od wyborów i trzęsień ziemi po wahania cen ropy naftowej. Tak zwany „kontrakt na wydarzenie”, czyli swap, to instrument pochodny, którego wypłata zależy od tego, czy nastąpi zdarzenie o skutkach ekonomicznych, zazwyczaj w określonym terminie.
Sprawy sądowe w całym kraju i ich standardowa linia obrony
Kalshi i inna duża platforma, Polymarket, wielokrotnie spotykały się z pozwami w różnych stanach. Roszczenia opierały się na zarzutach, że platformy naruszają lokalne przepisy dotyczące hazardu i zakładów sportowych.
Obie firmy bronią się w ten sam sposób: ich produkty to swapy, a ustawa o giełdach towarowych przyznaje CFTC wyłączne uprawnienia do zarządzania takimi instrumentami, nie pozostawiając stanom żadnej możliwości interwencji.
Rząd federalny zaostrza walkę z regulatorami stanowymi
Na początku tego miesiąca władze federalne podjęły jeszcze bardziej zdecydowane działania. Rząd złożył pozwy przeciwko Arizonie, Connecticut i Illinois, oskarżając stany o próbę stosowania lokalnych przepisów dotyczących hazardu do rynków prognoz w sposób, który narusza federalne regulacje.
Spór wynika z faktu, że decyzja o legalizacji platform hazardowych online podejmowana jest na szczeblu stanowym, a nie federalnym. W związku z tym, jeśli przewidywania oparte na wydarzeniach zostaną uznane za zakłady sportowe, to lokalne przepisy dotyczące hazardu rzeczywiście mają zastosowanie do tych platform. Ten podział jest właśnie głównym powodem trudnych sporów prawnych.
Jednak różne ograniczenia dotyczące hazardu istnieją nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także w innych krajach, w tym w tych, w których kasyna online są w pełni legalne. Na przykład w Nowej Zelandii można grać w kasynach online, ale tylko na stronach offshore, które działają poza jurysdykcją tego kraju. Potwierdzają to między innymi informacje, które znaleźliśmy na górze wyników wyszukiwania w serwisie [brakuje kontekstu]. Bonusy bez depozytu w Nowej Zelandii Strona internetowa o kasynach online oferujących graczom bonusy bez depozytu. Wszystkie platformy na liście to witryny zagraniczne.
Indie również poszły w ślady USA i pozostawiły legalizację kasyn online władzom stanowym. Takie podejście otwiera jednak wiele możliwości rozstrzygania sporów prawnych.
Widmo handlu informacjami poufnymi
Platformy znalazły się pod lupą również z innego powodu. Szereg podejrzanie trafnych transakcji wywołało oskarżenia o możliwy dostęp osób z wewnątrz firmy do informacji. Wśród najbardziej nagłośnionych incydentów znalazły się:
- kontrakty, które „przewidywały” operację mającą na celu zatrzymanie prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro,
- zakłady na zmianę cen ropy naftowej na kilka minut przed ogłoszeniem przez prezydenta Trumpa opóźnienia ataków na irańską infrastrukturę energetyczną,
- transakcje, które zbiegły się w czasie z zawieszeniem przez administrację polityki taryfowej.
Zabezpieczenia Kalshi dotyczące konfliktu interesów
W zeszłym miesiącu firma ogłosiła kroki mające na celu zwalczanie handlu informacjami poufnymi. Politykom zakazano handlu kontraktami związanymi z ich własnymi kampaniami wyborczymi, a sportowcom zabroniono uczestnictwa w rynkach związanych z ich dyscypliną.
Decyzja sądu apelacyjnego utrzymuje możliwość oferowania przez Kalshi kontraktów sportowych w New Jersey, pomimo sprzeciwu stanu. Sam spór wpisuje się w szerszy konflikt dotyczący tego, kto ma prawo regulować dynamicznie rozwijający się rynek rynków prognoz: poszczególne stany czy władze federalne.








